Dług publiczny – 1 bilion złotych

Nikt tyle Polakom nie obieca, co minister Mateusz „Obietnica” Morawiecki. Gorzej, gdy dla doraźnego sukcesu politycznego zacznie to spełniać bardzo wysokim kosztem i na kredyt, który w przyszłości spłacą inni.

W godzinnym przemówieniu na sobotnim kongresie PiS minister Morawiecki głównie składał obietnice. I to nie byle jakie. Wszyscy chcielibyśmy dodatkowych miliardów na służbę zdrowia i krótszych kolejek do specjalistów, 5 tysięcy kilometrów nowych ścieżek rowerowych, nowoczesnego lotniska, wsparcia świata nauki itp.

Niestety, minister Morawiecki przemilczał wielomiliardowe koszty swoich obietnic i źródła ich sfinansowania. Nie wspomniał ani słowem, że jednym ze sposobów sfinansowania działań rządu jest podwyżka akcyzy na paliwo, a przecież cena paliwa jest częścią składową cen większości produktów, które kupujemy.
Panie Ministrze, wspomniane nakłady są potrzebne i wszyscy Polacy o tym wiedzą. Proszę natomiast o wskazanie skąd rząd weźmie dodatkowe kilkadziesiąt miliardów złotych?

Polska ma ponad bilion złotych długu publicznego i deficyt budżetowy na granicy 3% dozwolonych przez Unię.
Jak na razie, PiS pomylił się w wyliczeniach kosztów swojego sztandarowego programu, jakim jest 500+, zrujnował stadninę koni w Janowie Podlaskim i Michałowie, tnie na potęgę drzewa i systematycznie łamie prawo niszcząc polską praworządność i spychając nas na obrzeża Unii Europejskiej.

NAPISZ DO NAS

Masz pytanie lub komentarz? Czekamy na Twoją wiadomość!

Wysyłanie

©2019 .Nowoczesna Wszelkie prawa zastrzeżone

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?